„Rynek Sztuki. Sztuka Rynku” – o raporcie Deloitte’a

Raport „Rynek Sztuki. Sztuka Rynku”, przygotowany przez Deloitte, pojawił się w sieci i przemknął przez nią bez większego echa. Abstrahując od jego treści, warto się zastanowić dlaczego i dla kogo takie raporty są tworzone, oraz jak ważne są dla polskiego rynku sztuki. Czy są one przydatne tylko i wyłącznie dla inwestorów, którzy chętnie dowiedzieliby się o aktualnym stanie rynku i prognozach dla ich aktywów w postaci sztuki? Po części z pewnością tak, jednak raporty takie jak ten służą w głównej mierze edukacji społeczeństwa i zwróceniu uwagi na kluczowe problemy związane z tak mało rozwiniętym i poznanym przez Polaków rynkiem jakim jest rynek sztuki.

Wyniki badań przeprowadzonych przez Deloitte są potwierdzeniem samym w sobie, że ów raport (jak również i przyszłe badana oraz edukacja w tej kwestii) są absolutnie niezbędne jeśli chcemy mówić, czy mieć nadzieje na jakikolwiek rozwój Polski i jej społeczeństwa w tym sektorze. Jak wynika z badań Deloitte’a, za najbardziej potrzebne usługi dla osób inwestujących w sztukę (choć oczywiście można śmiało wziąć pod uwagę także kolekcjonerów) ankietujący postrzegają edukację i usługi doradcze w zakresie sztuki.

Druga pod względem najbardziej potrzebnych usług to wycena dzieł sztuki, co również świadczy o niskim poziomie edukacji jeśli chodzi o zrozumienie wyceny sztuki. Podobnie – brak wiedzy, przejrzystości, badań rynkowych i specjalistów w tej dziedzinie są uważane za ważny lub bardzo ważny problem związany z usługami i produktami dotyczącymi dzieł sztuki, oraz w dużej mierze uniemożliwiający, bądź hamujący rzeczywisty rozwój rynku sztuki w Polsce. Podobnie rzecz ma się z bezpośrednio wpływającą na ten stan rzeczy dostępnością informacji i publikacji na ten temat – zapotrzebowanie na tego typu informacje świadczy także o realnej możliwości rozwoju. Mało zaskakujące są wyniki raczkujących sektorów rynku sztuki takich jak fundusze inwestycyjne czy zabezpieczenia kredytów i z pewnością można je było przewidzieć.

106
Radosław Szlaga w ciągu dwóch lat z szóstego, stał się pierwszym najbardziej rokującym artystą w 2012, według zestawienia Kompas Sztuki.
Na zdjęciu:Target Monograph

olej, płótno, 65×90 cm, 2009

Ważny jest jednak powód tak niskiego poziomu rozwoju w tej branży, na który zwraca uwagę raport. Najważniejszą przeszkodą w funkcjonowaniu tych, można by rzec właściwie nieobecnych możliwości, jest brak wiedzy na ich temat.

Raport Deloitte’a opiera się na szerokim, choć bardzo ogólnym badaniu rynku sztuki. Nie znajdziemy w nim ani danych skupionych na specjalistycznych aspektach rynku, ani konkretnych trendów, które pomogłyby i są potrzebne biorąc pod uwagę wspomniany problem edukacji w tej dziedzinie. Zamiast tego otrzymujemy (wystarczająco) kompleksowy obraz polskiego rynku sztuki – a dokładniej jego postrzegania oraz problemów z nich wynikających.

Poza wspomnianym brakiem edukacji, specjalistów i fachowej wiedzy do bardziej zadowalającego rozwoju, warto także zwrócić uwagę na nacisk inwestorów i kolekcjonerów na tendencję którą można nazwać inwestycją estetyczną.wykres2Sztuka, przede wszystkim, jest kupowana ponieważ niesie ze sobą wartość emocjonalną dla kupującego. Warto o tym pamiętać kupując obraz z myślą o jego odsprzedaży. Łączy się to ze wzrostem zamożności społeczeństwa, a granica pomiędzy kolekcjonerem a inwestorem w tej dziedzinie istotnie się zaciera – dla 84% ankietowanych wartość emocjonalna jest najważniejszym powodem inwestowania w dzieła sztuki. Wynika z tego prosty fakt, że dzieła sztuki nie są kupowane przede wszystkim poprzez dokonanie chłodnej kalkulacji, ale i z powodów estetycznych.

Raport Delloite’a wskazuje wyraźny wzrost jeśli chodzi o zainteresowanie oraz wyniki sprzedaży co świadczy o rozwoju rynku sztuki. Warto się z nim zapoznać choćby dlatego by zrozumieć dlaczego rozwój ten jest hamowany i dokąd aktualnie zmierza. Potrzeba edukacji i coraz większy nacisk jaki kładzie się na sztukę młodą w opozycji do przedwojennej, powrót do obecnej niegdyś w Polsce tradycji kolekcjonowania, i zainteresowanie tą dziedziną z pewności wróżą większy rozwój rynku sztuki w Polsce.

Źródło: http://www.deloitte.com

 

Mateusz Kudzia

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *